niedziela, 23 października 2016

Filmoteka #2


























Pora na część drugą Filmoteki! Przygotowałam dla Was głównie dramaty (co jest dziwne, bo średnio lubię ten gatunek), ale znajdzie się też komedia. Po wizycie w kinie doszłam do wniosku, że chcę częściej spędzać w ten sposób wieczory, ta atmosfera jest naprawdę jedyna w swoim rodzaju - choć w domu też lubię schować się pod kocykiem i wczuć się w rozgrywaną na ekranie fabułę. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam Was na dzisiejszą porcję filmów.

Zobacz też:
Filmoteka #1


Infiltracja  (The Departed | 2006)



Miałam wysokie oczekiwania wobec tego filmu, ponieważ nazwiska Nicholson, DiCaprio i Damon brzmiały naprawdę obiecująco. Przyznam, że nie zawiodłam się i znalazł się w czołówce moich ulubionych filmów. Cała historia została przedstawiona naprawdę ciekawie no i - jak to często bywa w filmach z DiCaprio - na końcu wszystko, co było dotychczas przedstawione, okazało się czymś całkowicie innym. Ogólnie to chyba jestem fanką Leonarda, ponieważ większość filmów, które lubię i polecam, są właśnie z nim w roli głównej.



Nie opuszczaj mnie (Never Let Me Go | 2010)



Dość wstrząsająca historia trójki przyjaciół dorastającej w szkole z internatem. Początek mnie trochę nudził, lecz w pewnym momencie fabuła niesamowicie wciągnęła i po seansie zostałam troszkę zszokowana. Jeśli mam być szczera, nie bardzo wiem, co mam napisać o tym filmie. Na pewno historia każdego z nich jest smutna i zdecydowanie całokształt wywołuje w odbiorcy uczucie współczucia, żalu. Widz czuje lekkie poczucie niesprawiedliwości, że ta masa młodych osób od małego jest skazana właściwie na śmierć.



Sausage Party (2016)


Impreza z parówkami to zdecydowanie komedia +18, na którą wybrałam się do kina, bo byłam jej niesamowicie ciekawa. Przyznam, że było kilka momentów, które mnie rozśmieszyły i pomijając tę ostatnią scenę, która była nieco zbędna, dość przyjemne mi się oglądało ten film... a raczej bajkę :) Wydaje mi się, że pomimo tej zabawnej otoczki i formy, komedia niesie za sobą pewien przekaz i nieco nawiązuje do wiary. Zastanawiam się jakie zdanie na ten temat mają Ci z Was, którzy obejrzeli Sausage Party



Oszukana (Changeling | 2008) 


Historia Christine Collins, która wydarzyła się naprawdę w 1928 roku, a w jej postać wcieliła się piękna Angelina Jolie. To jeden z tych filmów, który sprawia, że podczas oglądania buzują we mnie emocje - zdenerwowanie, czasem odraza, domaganie się sprawiedliwości. Odczuwam je przeważnie oglądając filmy o gwałtach, narkotykach, ogólnie dramaty. Właśnie odrazę czułam oglądając 13, o którym wspomniałam w poprzedniej Filmotece. W przypadku Oszukanej raczej domagałam się sprawiedliwości i oczywiście denerwowałam się na przedstawicieli policji, którzy w okrutny sposób potraktowali bohaterkę. Pomimo tego, że na końcu odczuwałam lekki niedosyt, to uważam, że były to dwie godziny dobrego kina.



Weronika postanawia umrzeć (Veronika Decides To Die | 2009)


Pierwszy raz obejrzałam ten film kilka lat temu, ostatnio postanowiłam do niego wrócić. Oparty na książce Paulo Coelho o tym samym tytule, osobiście nie udało mi się jej jeszcze przeczytać, choć się do tego przymierzałam kilka razy. Przyznam szczerze, że lubię ten dramat. Lubię to, że skłania mnie do refleksji, lubię także uczucia, które mi towarzyszą podczas oglądania, pomimo tego, że może fabuła nie jest szalenie odkrywcza. Lubię też Sarę, ponieważ zawsze będzie kojarzyć mi się z filmem Klątwa - jeden z pierwszych horrorów, jaki obejrzałam :) Ach, a ten utwór zdobył moje serce!


Spodobały Wam się moje propozycje? Dajcie znać!